piątek, 20 czerwca 2014

Percico +Linek :3

- Na pewno chcesz to zrobić, Percy? - pyta Nico di Angelo, gdy wraz z synem Posejdona wkraczają w podziemia.
- Jeśli to jedyny sposób - odpowiada spokojnie Jackson i dalej, w ciszy podążają na przód.
Młodszy z chłopców wie co powinien teraz zrobić. Do cholery jasnej, obmyślał tą rozmowę godzinami, a nadal nie ma pojęcia od czego zacząć!
- Eee... - jak zwykle nie potrafi powiedzieć nic innego, kiedy tuż przed nim idzie obiekt jego westchnień... Ledwo powstrzymuje się od uderzenia w swoją głowę. "Obiekt westchnień"?! - Percy, możemy porozmawiać? - pyta kiedy ten gapi się na niego jak na idiotę. Nie ma to jak świetny początek rozmowy, przeszło przez myśli di Angelo.
- Jasne - odpowiada Percy. - O co chodzi?
- Bo wiesz... Widzisz... - jąka się Nico całkowicie zapominając jak chciał to wcześniej powiedzieć.
- Nie martw się, Nico. Wszystko będzie dobrze. Dam radę.
- Nie. Nie o to chodzi, Percy - mówi coraz bardziej zestresowany di Angelo. - Chodzi o to, że... Chcę ci powiedzieć...
- Czołem chłopaki - zza rogu wychodzą Mad i Linek - cóż to za romantyczna scenka? - pyta Linek uśmiechnięta od ucha do ucha.
- Ahh, ta miłość - wzdycha Mad z oczami uniesionymi w górę - No dalej, brat! Jak mu nie powiesz, że go kochasz to skopię ci dupę, więc lepiej żebyś otworzył usta i coś powiedział... - mówi a Percy i Nico wytrzeszczają na nią oczy.
- Dalej Nicuś, wasze największe shiperki chcą to zobaczyć - dorzuca Linek, a di Angelo robi się czerwony jak burak.
- Możecie się nie wtryniać do naszej rozmowy? - pyta kąśliwie syn Hadesa.
- Nico? Kto to jest? - Percy spogląda to na Nico to na dziewczyny.
- No moje siostry...
- I wasze największe shiperki - przerywa mu Linek - a teraz, kochamy braciszku, czy chcesz coś powiedzieć Percy'emu? - Linek jest tak podjarana, że zaczyna skakać.
- Ej, czekaj! Możemy to przecież nagrać, wrzycić na youtube... - mówi Mad jednym tchem. Kiedy widzi spojrzenie swojego najukochańszego braciszka uśmiecha się szeroko - Dobra, dobra, a teraz masz mu coś do powiedzenia, nie?
- Madeline... - patrzy na nią wściekły di Angelo.
- No co? Oczywiście wolałabym żebyś nie był bi, no wiesz, ja i ty i te sprawy, ale nadal wchodzi w grę kazirodztwo... - Mad podnosi ręce w obronnym geście.
- Co?! - wrzeszczy Glonomóżdżek, na co wszyscy reagują spojrzeniem w jego kierunku. - Czy ktoś mi wreszcie powie o co chodzi? - pyta Percy, trochę rozzłoszczony.
Nico widząc powiększający się uśmiech Linka, dobrze wie, co się teraz stanie. Nie. Nie może pozwolić, by jego siostry zrobiły to za niego. Podchodzi do zdezorientowanego syna Posejdona, staje na palcach i składa na jego ustach głęboki pocałunek. Jego siostry piszczą, a Percy przyciąga go jeszcze bliżej
- Jak oni się kochają - mówi wzruszona Linek, która jedną ręką ociera łzę, a drugą robi miliony zdjęć do podziwiania nocami.
- Tyle słodyczy - Mad robi maślane oczka patrząc na tą dwóję. - Uśmiech! - wrzeszczy z szerokim uśmiechem a zdezorientowani Percy i Nico odrywają się od siebie. Ich poliki pokrywają czerwone rumieńce, co córki Hadesa uwieczniają na fotografiach. - Dam, dam, dam! I co? takie straszne to było, braciszku? Jak spróbujecie o tym zapomnieć to mnie pożyjecie zbyt długo...
- Jesteście okropne - mówi Nico rzucając im groźne spojrzenia.
- Poluzuj majty, brat - mówi, cała w skowronkach, Linek. - gdyby nie my, to nadal byś się jąkał, zamiast działać. A teraz... luzuj te majty, myślicie, że samym pocałunkiem zaspokoicie nasze potrzeby?
- Znasz nas, brat! - dorzuca Mad podbiegając bliżej niego i przytująjąc się do Nico. Kiedy powinna już go puścić ta nadal go trzyma.
- Eee... Maddie?
- Czo? - pyta w odpowiedzi Mad nadal go tuląc.
- Puścisz mnie?
- Nie, chyba, że ty i Percy zrobicie coś jeszcze - Uśmiecha się najsłoszej jak potrafi.
- Karolina, pomożesz? - pyta Nico ledwo dysząc.
- W sensie, że chcesz trójkąt? Wiesz, ja chętnie, ale pierwszy raz powinniście zrobić to sami. W każdym razie polecam się na przyszłość, seksiaki. I ile razy mam ci mówić, żebyś nie używał tego imienia?!
- Przepraszam, Linek. Możesz zdjąć ze mnie Mad?
Linek podchodzi do rodzeństwa, lecz zamiast ich rozdzielić klepie oboje po plecach i uśmiecha się.
- No, Percy... To jak będzie? - pyta unosząc brwi.
- No wiesz... Ja nie mam  nic przeciwko... - mówi Jackson, na co Nico podnosi wzrok z ziemi i patrzy na niego zdziwiony ale i szczęśliwy - Ale nie wiem jak Nico... I tak przy was?
- Oj, Nicuś na pewno się zgodzi, nawet nie wiesz jak tego pragnie. I... Nie musicie przy nas - mówi Linek, na co chłopaki wzdychają z ulgi, choć syn Hadesa dobrze wie, że one i tak coś wymyślą. - Wystarczy, że nagracie - kończy Linek, spełniając podejrzenia brata.
- Ej! Ja chcę to widzieć! - drze się Mad - A wracając do tematu trójkąta... zawsze możemy zrobić kwadrat, albo prostokąt, ja tam nie wnikam, to i to ma 4 kąty... W każdym razie chłopcy wy moi! Persiak się zgodził, brat też, choć on nie ma tu nic do gadania, więc ruszcie obaj dupą, albo czymś innym!
- Made.... - mówi Nico słodkim głosem
- Do Persiaka idź, chyba, że zmieniłeś jednak orientację, wtedy zawsze możemy... Ale póki jesteś bi bierz Persiaka, póki nie ruchany - wypuszcza z objęć Nico. On ledwo powstrzymuje się od przewrócenia oczami ale i tak mamrocze coś w stylu 'Cała Mad' - No co? Mam wam tłumaczć jak to się robi czy coś? - pyta zauważając minę syna Posejdona.
- No co? - odzywa się Linek. - Zdejmujecie te ciuchy, czy ja mam to zrobić?
Namyśla się celując palcem na przemian to na Nico, to na Percy'ego. W końcu podchodzi do Jacksona i rozpina mu spodnie.
- Ej, łapy z dala od mojego Persiusia!! - krzyczy mocno wkurzony Nico.
- To sam to zrób, no dalej, Nico.
- Percy...? - di Angelo spogląda na syna Posejdona ze słodkim rumieńcem na twarzy.
- No chyba już musimy to zrobić - mówi Jackson, ale na jego twarzy nie ma cienia zrezygnowania, czy bezradności, jest tylko szeroki uśmiech - No choć do tatusia.
- Jak to nagramy, to powiedzą tacie że kręcimy porno? - pyta Mad patrząc jak Nico powoli rozpina zamek spodni.  - TAK! - odpowiada Nico a ta tylko wzrusza ramionami. - raz się żyje... - mamrocze wyciągając kamerkę.
- Mój drugi tata nas obroni - odpowiada Linek wyciągając drugą kamerę.
- Ty masz dwóch ojców? - pyta Percy, a kutas Nico wylatuje mu z buzi.
- A myślisz, że dlaczego tak kocham gejów? Hanatos jest lepszym paringiem nawet od was, kochaneczki
- Nic nie przebije Percico... Ale Hanatos foreva - wzdycha Mad patrząc z łzami w oczach na brata i kuzyna
- Ejejej! Wy chcecie tak od razu? Może weźcie chociaż prezerwatywy czy coś, wiecie choroby i te sprawy... - Rzuca im paczkę kondomów.
- Och przestań, herosi są zdrowi - mówi Linek zakładając sobie kondona na głowę i cyka sobie samojebkę. - Jaka ja seksi na tym zdjęciu. Ale oni i tak seksowniejsi - Wskazuję na chłopaków - dobra już przeszli inicjację. Dołączamy do nich. Zaczyna się rozbierać....
- Dobra, dobra... - mamrocze Mad ale zamiast zdjąć ubrania podbiega do brata - Nico... - mówi, a właściwie mruczy siadając na ziemi ze skrzyżowanymi nogami. Zdejmuje ciuchy rzucając się w ramiona czerwonego di Angelo...
***
Okej, wyobrażam sobie jakie to dziwne... xD 
Pisałam to z Linkiem <3 Soł, fenk ju sis :3 
Czytający komentują, bardzo o to proszę :3
~Mad :*

czwartek, 15 maja 2014

I really still do not know what I feel for you, Jackson?

- Naprawdę nadal nie wiesz, co do ciebie czuję, Jackson? - Słowa te wypowiedziane przez Nico są jak najgorsza obelga, ale zaraz po tym jego głos się załamuje. Widząc łzy w jego oczach nie potrafię wydusić z siebie żadnego słowa. Policzki di Angelo są wilgotne, ale on stoi patrząc prosto w moje oczy. Kiedy chcę tego uniknąć, odwrócić wzrok i udać, że nie słyszałem moje ciało odmawia posłuszeństwa. Nie wiem co robić, co dalej. Annabeth, co z nią? Przecież ze sobą chodzimy... Jeśli można to tak nazwać. Przed wojną z Gają układało nam się całkiem dobrze, tymczasem ostatni raz widziałem ją dziś na śniadaniu, kiedy przechodziła obok bez żadnego słowa. Nie wiem co o wszystkim myśleć.
- A co czujesz? - pytam, ale mój głos nie jest niczym więcej niż szeptem. Widzę jak nagle zaczyna przejawiać nagłe zainteresowanie swoimi butami. Nie chce odpowiedzieć, ale jest do tego wręcz zmuszony kiedy się przybliżam, teraz stojąc zaledwie jakieś pół metra od syna Hadesa.
- Czasem zachowujesz się jakbyś naprawdę miał mózg z glonów, Percy... - mówi robiąc delikatny krok w moim kierunku. Widzę błąkającą w jego oczach niepewność kiedy znów patrzy prosto w moje oczy. Oboje jesteśmy cicho, a jedyny dźwięk w domku Posejdona to niemal równomierne bicie naszych serc. Nie wiem dlaczego, ale po chwili moja ręka znajduje się na policzku Nico.
- Powiedz... cholera, powiedz mi wreszcie co czujesz! Muszę wiedzieć... - Mój głos nareszcie jest bardziej stanowczy, co trochę go ożywia.
- Jesteś egoistycznym dupkiem, Percy, wcale nie musisz wiedzieć. - Odpowiada cicho, a jego twarz znacznie przybliża się do mojej. Jestem w zbyt wielkim szoku aby coś zrobić, powiedzieć, więc po prostu stoję w miejscu. Kiedy czuję wreszcie usta di Angelo na swoich nie jestem w stanie zmusić swoich do ruchu. Jego wargi są zimne i mokre, ale kiedy już złączają się z moimi nie zwracam na to uwagi. Nico chce się wycofać, ale wtedy ja również wprawiam swoje w ruch. Staram się być delikatny, dokładnie tak jak on. Kiedy kończymy się całować na jego ustach błąka się coś w rodzaju uśmiechu.
- Teraz rozumiesz? - pyta jednocześnie poważniejąc. - Kocham cię, ty dupku.
- J-ja ciebie też - odpowiadam, ale dopiero po upewnieniu się, że te słowa wydostały się z moich ust wiem, że były szczere.
- Percy? Naprawdę cię kocham, Jackson. - Nico powtarza swoje poprzednie wyznanie, jakby chciał się upewnić.
- Ja ciebie też, Nico... - odpowiadam składając na jego ustach kolejny pocałunek...
~~~
Dość krótki one shot Percy x Nico, tak na przywitanie :) Będę zamieszczać tu swoje opowiadania, na które mam wenę, więc nie wiem kiedy dodam kolejny post c; Mam nadzieję, że się spodoba ^^
~Mad

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony